archirama.pl

Homar i Colin Farrell, czyli modernizm jest zimny

Akcja Homara (The Lobster), nowego filmu Giorgosa Lanthimosa toczy się m.in. w modernistycznym hotelu. Idealnym miejscu dla aktów przemocy…

Homar - The Lobster



Fot: The New Student's Reference Work, 1912

„Homar” Giorgosa Lanthimosa to film o miłości, ale raczej nie nadaje się na walentynkową randkę. Chyba, że wybranka lubi brutalne sceny i nie razi jej strzelanie do bezbronnych zwierząt domowych. Reżyser buduje obraz świata, w którym uczucia podlegają ścisłym, a przy tym raczej prostym regułom. Główny bohater, porzucony przez żonę nieco ciamajdowaty architekt (Colin Farrel z wylewającym się zza paska brzuchem i swojskim wąsem) trafia do hotelu, w którym w ciągu 45 dni ma znaleźć nową partnerkę. Jeśli mu się nie uda, dostanie drugą szansę. Tyle, że na dnie morza. Wszyscy samotni mieszkańcy hotelu po określonym czasie i nieudanych próbach znalezienia drugiej połówki trafiają do tajemniczego pokoju operacyjnego, z którego wychodzą zamienieni w zwierzęta. Jedynym pocieszeniem  jest fakt, że gatunek można samodzielnie wybrać. Jeśli jak bohater filmu chcecie żyć sto lat na dnie, mieć błękitną krew i cieszyć się do śmierci płodnością, zakład poleca los homara.

Cała historia opowiadana jest chłodnymi kadrami. Kamera porusza się wolno i statecznie, barwy są przygaszone. Tym większe wrażenie robią równie solenne i poważne sceny brutalnej przemocy, którymi gęsto przepleciona jest akcja.
Tłem pierwszej części filmu jest elegancki hotel. Z jednej strony luksusowe miejsce wypoczynku z wszelkimi udogodnieniami, od sali balowej po korty tenisowe i przystań jachtów. Z drugiej, ta komfortowa przestrzeń jest czymś na kształt obozu reedukacyjnego, w którym gościom odbiera się wszystkie rzeczy osobiste, wszyscy muszą nosić identyczne ubrania, a porządek dnia wyznaczają gwizdki i syreny. Nie wspominając rzecz jasna o permanentnej inwigilacji, która umożliwia zachowanie pod kontrolą całości. We wnętrzu hotelu królują szkło i metal, eleganckie meble w stylu skandynawskim. Nie ma zbędnych bibelotów. Czyżby sen modernisty? Ten sterylny świat działa jak maszyna, z precyzyjnie określonym zestawem reguł i zachowań, zestandaryzowanym „modułem ludzkim” i wszechobecną samotnością. Ciekawe, jak często w dystopiach przyszłości obecne są dwa rodzaje architektury: molochy fabryk i elegancka architektura modernizmu.

Autor: K. Zięba
Zdjęcia: The New Student's Reference Work, 1912
Data publikacji: 21.03.2016 15:29

Dział Wideo i Foto został stworzony z myślą o wszystkich, którzy preferują patrzeć na świat przez „szkiełko i oko”. W tym dziale uda Ci się odszukać niezwykłe fotografie nietuzinkowych budynków, które zwracają uwagę zarówno przechodniów, jak i fachowców. Możesz obejrzeć również filmy na temat godnych uwagi budowli, które są ozdobą i chlubą swego miasta. Wszystko opatrzone fachowym komentarzem specjalistów. W dziale Wideo i Foto uda Ci się odnaleźć również futurystyczne projekty, które poddawane są nie tylko próbie czasu, jak choćby dom odporny na tornado. Nasz dział to także liczne projekty modernizacji obiektów, które wpisały się w klimat danego miejsca. Jeśli interesują Cię archiwalne fotografie prezentujące przeszłość danego miejsca lub budynku, nie mogłeś lepiej trafić. Koniecznie zobacz filmy i fotografie w naszym dziale, bowiem mogą okazać się one wyjątkową inspiracją.